Jeszcze stosunkowo niedawno nie wszyscy byli skłonni wierzyć w to, że alkoholizm rzeczywiście jest chorobą – uznawano go za dowód na słabość, brak samokontroli czy szeroko pojętą degenerację. Później przyszła era nieskutecznych, a często również szkodliwych metod terapii, takich jak stosowanie disulfiramu, czyli słynnych „wszywek”. Na szczęście dzisiaj posiadamy znacznie większą wiedzę na temat uzależnień i dzięki temu jesteśmy w stanie skutecznie pomagać cierpiącym na nie pacjentom – nawet tym zmagającym się z problemami charakterystycznymi dla obecnych czasów i związanym z nimi, nowoczesnym trybem życia, który niesie za sobą zarówno wiele ułatwień, jak i nieznane dotąd zagrożenia.

Stereotypowe wyobrażenie o alkoholika to osoba brudna, zaniedbana, pochodząca z nizin społecznych, często bezdomna i mająca problemy z prawem. Z tego powodu często nawet nie podejrzewamy, że ktoś z naszego otoczenia mógłby cierpieć na uzależnienie i nie podejmujemy prób leczenia alkoholizmu. Picie jest częścią naszej kultury i całkowicie akceptowalnym społecznie zachowaniem. Na ogół jesteśmy w stanie usprawiedliwić czyjeś ekscesy po alkoholu, częstą utratę kontroli nad ilościami wypijanych trunków oraz niewywiązywanie się ze zobowiązań z powodu złego samopoczucia następnego dnia, ponieważ wydaje nam się, że są to całkowicie normalne sytuacje, w żaden sposób nieświadczące o chorobie.

Tymczasem prawdziwą plagą naszych czasów jest alkoholizm osób wykształconych, robiących karierę i zadbanych, które w ogóle nie przypominają stereotypowych nałogowców. Alkoholicy wysokofunkcjonujący potrafią ukrywać swój problem przez naprawdę długi czas, maskując go drogimi ubraniami, makijażem i dobrymi perfumami. Odnoszą sukcesy zawodowe, mają przyjaciół i rodzinę, często zarabiają dużo pieniędzy i cieszą się powszechnym szacunkiem. Z tego powodu nierzadko latami nie zdają sobie sprawy z tego, że utracili kontrolę nad swoim życiem i w związku z tym nawet nie szukają pomocy.

Nowe zagrożenia

Opisany wyżej problem to nie jedyne zagrożenie typowe dla naszych czasów. Obecny tryb życia sprzyja zapadnięciu na pracoholizm, a ogromnie zestresowani pracownicy korporacji często traktują alkohol jak jedyny sposób na rozładowanie negatywnych emocji. Do uzależnienia od narkotyków doszły nałogi związane z dopalaczami, czyli nowymi, syntetycznymi substancjami psychoaktywnymi, których zasady działania nie są jeszcze do końca znane. Natomiast młode kobiety pozostające pod silnym wpływem wyśrubowanych kanonów piękna promowanych w mediach zapadają na tzw. drunkoreksję, czyli znacząco ograniczają ilość spożywanych kalorii, by móc pić alkohol bez ryzyka przybrania na wadze.

Najnowsze metody leczenia alkoholizmu, to indywidualne i holistyczne podejście

Jeszcze do niedawna terapia alkoholizmu często była określana mianem „odwyku alkoholowego”. Dzisiaj termin ten wydaje się nieco archaiczny, ponieważ sugeruje, że celem pobytu w ośrodku powinno być wyłącznie odseparowanie chorego od alkoholu. Tymczasem wiemy już, że alkoholizm jest zaburzeniem złożonym, obejmującym różne sfery funkcjonowania: psychiczną, fizyczną, społeczną oraz duchową i wymaga stosowania najnowszych metod terapii. Aby doprowadzić do trwałej abstynencji, należy zastosować wiele różnorodnych metod leczenia, które pozwolą na zmianę przekonań, sposobów myślenia, działania i odczuwania chorego. Każdy pacjent jest traktowany w sposób indywidualny, ponieważ alkoholizm może przebiegać w rozmaity sposób i mieć różne przyczyny. Spotkania w cztery oczy z terapeutą pozwalają na przepracowanie osobistych traum oraz zmianę schematów myślowych, a w konsekwencji na wzięcie życia w swoje ręce i odzyskanie kontroli nad swoim postępowaniem.

Autor: Alicja Skibińska - psycholog